Olsztyn, Elbląg, Polecane, Aktualności, Aplikacja mobilna, Regiony
Cyberataki i awarie w regionie. Jak długo infrastruktura podnosi się po kryzysie?
Cyberatak, pożar czy poważna awaria mogą w ciągu kilku chwil sparaliżować systemy, od których zależy codzienne funkcjonowanie mieszkańców. Powrót do normalności bywa jednak długi i skomplikowany — trwa od kilkunastu godzin do nawet wielu miesięcy. Pokazują to dobitnie przykłady Tolkmicka, Olsztyna i Elbląga.
W Tolkmicku celem cyberataku stał się system sterujący stacją uzdatniania wody. Pompa głębinowa przestała otrzymywać sygnały do pracy, w efekcie czego mieszkańcy przez kilkanaście godzin byli pozbawieni dostaw wody.
Pompa głębinowa nie otrzymywała sygnałów do pracy i przez kilkanaście godzin wyłączona była dostawa wody. To była krótka przerwa i krótka awaria, ale później okazało się, że stojącym za nią powodem był atak hakerski
— mówił burmistrz Tolkmicka Józef Zamojcin.
W Olsztynie znacznie dłużej trwało usuwanie skutków cyberataku na Zarząd Dróg, Zieleni i Transportu. Hakerzy sparaliżowali miejskie systemy w czerwcu 2023 roku. Przestały wówczas działać m.in. biletomaty, systemy sterowania ruchem oraz tablice informacji pasażerskiej. Poszczególne funkcjonalności przywracano stopniowo, lecz cały proces zajął aż rok.
Ostatnim elementem było ponowne uruchomienie strony internetowej Olsztyńskiej Karty Miejskiej.
Wydłużony czas na przywrócenie funkcjonalności tej strony związany był z ochroną danych wrażliwych, czyli danych osobowych znajdujących się na kartach. Aby zabezpieczyć te informacje przed ewentualnym ponownym atakiem hakerskim, podjęte zostały wszelkie niezbędne procedury
— wyjaśniał Michał Koronowski z ZDZiT w Olsztynie.
Z innego rodzaju kryzysem wciąż mierzy się Zakład Utylizacji Odpadów w Elblągu. 25 października 2025 roku pożar doszczętnie zniszczył główną halę sortowni wraz z parkiem maszynowym, generując straty oszacowane na około 25 milionów złotych. Rok po zdarzeniu nowa sortownia nie została jeszcze odbudowana, a zakład pracuje z wykorzystaniem rozwiązań zastępczych.
Mamy instalację mobilną do sortowania odpadów. Przy pełnej wydajności gwarantuje nam ona segregację na poziomie 80 procent odpadów zmieszanych trafiających do ZUO. To naprawdę dobry wynik, biorąc pod uwagę, że zaraz po pożarze cały strumień trzeba było wywozić do instalacji zewnętrznych
— zaznaczył prezydent Elbląga Michał Missan.
To, jak szybko infrastruktura podnosi się po kryzysie, zależy m.in. od jej konstrukcji, skali zdarzenia, przygotowania kadry i wcześniejszych inwestycji w bezpieczeństwo.
Kluczowe są świadomość i budżet. Odpowiednie finanse i wysoka świadomość zagrożeń pozwalają działać szybciej i sprawniej. Szkolenia oraz inwestycje w bezpieczeństwo to podstawa, do tego wykwalifikowani pracownicy — bez nich niezwykle trudno wrócić do sprawnego funkcjonowania
— podkreślił Robert Smyk, dyrektor Instytutu Informatyki Stosowanej Akademii Nauk Stosowanych w Elblągu.
Ekspert zwraca uwagę, że w dobrze przygotowanej organizacji — przy szybko wykrytym i odizolowanym cyberataku — przywracanie systemów może zająć zaledwie kilka dni. Znacznie trudniej jest wtedy, gdy atak obejmuje rozbudowaną infrastrukturę lub bazy danych osobowych.
Przykłady z regionu pokazują jasną prawidłowość: odporność infrastruktury krytycznej to nie tylko zdolność do usuwania skutków zdarzeń. Równie ważne jest wcześniejsze przygotowanie — zabezpieczenia techniczne, procedury, szkolenia oraz rozwiązania awaryjne pozwalające utrzymać podstawowe usługi dla mieszkańców nawet wtedy, gdy główny system odmówi posłuszeństwa.
Posłuchaj wypowiedzi
Autor: A. Pastuszka
Redakcja: M. Rutynowski

















