Martwy pies w walizce. Policja ustala szczegóły zdarzenia
Elbląscy policjanci ustalają tożsamość kobiety, która 15 września przed godziną 1 w nocy ulicą Browarną w Elblągu ciągnęła walizkę do wiaty śmietnikowej i tam ją zostawiła. Przechodzień odkrył, że w walizce był martwy pies rasy american bully.
Monitoring zarejestrował kobietę, która ciągnęła walizkę w kierunku wiaty, a następnie zostawiła ją na miejscu, co zrelacjonował nadkomisarz Krzysztof Nowacki z Komendy Miejskiej Policji w Elblągu. – Później, przypadkowy przechodzień zauważył w walizce martwego psa – powiedział.
Policjanci ustalili tożsamość kobiety z nagrania. Więcej informacji może też przynieść sekcja zwłok zwierzęcia. Dodajmy, że w sprawę zaangażowali się inspektorzy OTOZ Animals w Elblągu. Jak poinformowała zastępca dyrektora Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt Małgorzata Krawczyk, przepisy jasno określają sposób postępowania z martwymi zwierzętami.
Można zadzwonić do Elbląskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej i umówić się na odebranie zwłok swojego zwierzęcia z domu. Można też samemu udać się do lecznicy weterynaryjnej i pozostawić tam zwłoki zwierzęcia albo do pobliskiego krematorium – do Olsztyna czy do Gdańska i tam zwierzę poddawane jest spaleniu
– wyjaśniła.
Teraz śledczy próbują odtworzyć przebieg zdarzeń i ustalić, co dokładnie stało się z psem, zanim trafił do walizki pozostawionej przy wiacie. Przypomnijmy, że za niewłaściwe traktowanie zwierząt mogą grozić konsekwencje prawne. W zależności od ustaleń sprawy i charakteru czynu może to być mandat, ale w przypadku znęcania się nad zwierzęciem sprawa może mieć konsekwencje karne.
Posłuchaj relacji Michaliny Gazdy
Redakcja: M. Rutynowski za P. Karpiszen, M. Gazda

















