Poetyckie Orfeusze przyznane po raz piętnasty

Poetycki Orfeusz 2026. Fot. Muzeum Gałczyńskiego
W Praniu przyznano nagrody poetyckie im. Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego. Mazurskiego Orfeusza dla poetów z Warmii i Mazur oraz Podlasia zdobyła Olsztynianka Mira Linga-Cielecka, za poetycki debiut „Żona poety”. Główną nagrodę Orfeusza otrzymał Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki za tomik „Przeszłość zagarnia swoje piękne dzieci”.
W laudacji na cześć laureata przewodniczący juty Jarosław Ławski powiedział:
(…) poezja osiąga szczyt tam, gdzie sama przekracza swe granice. Nie wiem, w jakim punkcie mapy Tkaczyszyn-Dycki przekracza granice poezji, tym samym osiągając jej szczyt i kres. Wiem, że jest to miejsce inne niż to, które znałem: niepokojące, niebezpieczne, lecz dziwne i piękne.
Nagrodę wraz z przewodniczącym jury wręczał wiceminister kultury Maciej Wróbel, który dziękując poetom podkreślił, że „dbałość o słowo w świecie algorytmizacji, cyfryzacji, braku uważności, jest niezwykle ważna”.
Decyzję jury uzasadniał także Wojciech Kass, sekretarz nagrody i dyrektor muzeum im. Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego.
W laudacji o tomiku Miry Lingi-Cieleckiej, laureatki Orfeusza Mazurskiego, juror Bronisław Maj napisał:
(…) Uważna i czuła Żona Poety potrafi – niekiedy ironicznie i mocno autoironicznie – zapisać i ocalić swój i nasz – każdego z nas – świat; nasz czas, los, przeszłość i nadzieje. A czyni to świetnym poetyckim językiem: od lirycznego „wyznania” po ascetyczny aforyzm.
Honorowego Orfeusza za całokształt twórczości oraz wieloletni wkład w polską kulturę literacką otrzymała Adrianna Szymańska. Nagrodę dbierała w imieniu laureatki Anna Piwkowska.
O twórczości laureatki jurorka Agnieszka Czajkowska powiedziała m.in.
W debiutanckim tomie Nieba codzienności Adriana Szymańska tworzy akt narodzin swej poezji. Jej źródłem okazuje się miłość – mistyczna, ale i ziemska, czuła, zmysłowa, skierowana do ludzi i świata. Kolejne utwory, pisane przez niemal sześćdziesiąt lat, poświadczają trwanie w pełnym zachwytu uniesieniu, i potwierdzają świadomość poetycką autorki Epilogu z gwiazdą. Twórczość jest dla niej uważnym spojrzeniem na świat i „sekretną pracą w labiryncie umysłu”, a jej celem – poznanie i akt wiary.
W finałowej piątce nominowanych znalazły się, oprócz Eugeniusza Tkaczyszyna-Dyckiego tomiki Anety Kamińskiej „Pokój z widokiem na wojnę 3” Krzysztofa Kuczkowskiego „Głosolalia”, Macieja Papierskiego „Halkionia”, Tomasza Pietrzaka „Bery z dzielni”.
Nagroda Orfeusza to 40 tysięcy złotych ufundowane przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz statuetka autorstwa Jana Strumiłły, laureatka Orfeusza Mazurskiego otrzymała 13 tysięcyzłotych, a laureatka Orfeusza Honorowego 4 tysiące złotych.
W tym roku na 15. edycję konkursu napłynęło 330 tomików poezji. Gala wręczenia nagród odbyła się na plenerowej scenie przy Muzeum w Praniu. Wiersze finalistów wykonywali studenci kierunku aktorstwa Akademii Teatralnej im. Zelwerowicza w Warszawie pod kierunkiem Łukasza Borkowskiego.
Laureatami poprzednich edycji nagrody byli Krzysztof Karasek, Jan Polkowski, Przemysław Dakowicz, Janusz Szuber, Jarosław Marek Rymkiewicz, Małgorzata Lebda, Joanna Kulmowa, Jarosław Mikołajewski, Piotr Mitzner, Andrzej Kopacki, Zbigniew Machej, Anna Piwkowska, Marzanna Bogumiła Kielar, Stanisław Kalina Jaglarz. Orfeusz jest przyznawany za wybitne osiągnięcia współczesnej polskiej liryki – oryginalne, zachowujące bezpośredniość wyrazu, bezkompromisowe pod względem artystycznym.
Posłuchaj wypowiedzi

Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki
Autor: A. Kulik
Redakcja: A. Niebojewska/B. Świerkowska-Chromy

















