Strona główna Radio Elbląg
Posłuchaj
Pogoda
Elbląg
DZIŚ: 12 °C pogoda dziś
JUTRO: 20 °C pogoda jutro
POSŁUCHAJ

Zabrał auto szefa, by pojechać po alkohol. Miał niemal 4 promile

Niemal 4 promile alkoholu w organizmie miał kierowca busa, którego w gminie Pieniężno zatrzymali funkcjonariusze Straży Granicznej. Mężczyzna bez pytania wziął samochód swojego pracodawcy, by pojechać do sąsiedniej miejscowości po kolejną porcję trunku. Skrajna nieodpowiedzialność mogła zakończyć się tragedią.

Do tego szokującego zdarzenia doszło 26 września. Funkcjonariusze z Placówki Straży Granicznej w Grzechotkach, podczas patrolowania terenu gminy Pieniężno, zatrzymali do kontroli drogowej samochód marki VW Transporter. Stan kierowcy od pierwszych chwil nie budził najmniejszych wątpliwości mundurowych.

Za kierownicą busa siedział 47-letni obywatel Ukrainy, na co dzień mieszkający w powiecie braniewskim. Przeprowadzone badanie alkomatem dało porażający wynik – mężczyzna miał w wydychanym powietrzu ponad 3,9 promila alkoholu. To dawka, która dla wielu osób jest stanem zagrożenia życia, jednak 47-latkowi nie przeszkodziła w podjęciu decyzji o prowadzeniu auta.

Jak się szybko okazało, stan nietrzeźwości nie był jedynym przewinieniem kierowcy. Funkcjonariusze ustalili, że mężczyzna poruszał się samochodem należącym do jego pracodawcy. Pojazd zabrał bez wiedzy i zgody właściciela. Cel tej niebezpiecznej podróży był równie absurdalny – kompletnie pijany 47-latek postanowił pojechać do pobliskiej miejscowości, aby dokupić więcej alkoholu.

Na szczęście, dzięki interwencji pograniczników z Grzechotek, skrajnie nieodpowiedzialny wyczyn został w porę przerwany, zanim doszło do tragedii na drodze. Zatrzymany mężczyzna został przekazany funkcjonariuszom z Komendy Powiatowej Policji w Braniewie. To oni prowadzą teraz dalsze czynności w tej sprawie. 47-latek musi liczyć się z surowymi konsekwencjami prawnymi – odpowie zarówno za prowadzenie pojazdu w stanie silnego upojenia alkoholowego, jak i za samowolne zabranie cudzego samochodu.

Autor: Ł. Sadlak
Źródło: W-M Straż Graniczna

PRZECZYTAJ TAKŻE