Związkowcy mówią o odwecie, spółka odrzuca oskarżenia. Konflikt w elbląskich wodociągach
Pogorszenie warunków pracy kilku pracownikom z zemsty za przeprowadzenie referendum strajkowego – takie zarzuty wobec prezesa Elbląskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji stawia Związkowa Alternatywa. Spółka stanowczo je odrzuca, podkreślając, że zmiany wynikały z nowego Zakładowego Układu Zbiorowego Pracy i objęły wszystkich pracowników według jednolitych zasad. Spory dotyczące części pracowników rozstrzyga sąd.
Zdaniem przewodniczącego Związkowej Alternatywy Piotra Szumlewicza reorganizacja w spółce doprowadziła do pogorszenia warunków pracy czterech osób związanych z organizacją związkową, w tym dwóch działaczy objętych ustawową ochroną.
Cały spór polega na tym, że prezes spółki robił restrukturyzację, zmianę zasad wynagradzania i organizacji pracy. Dziwnym trafem akurat pogorszyły się warunki pracy związkowcom, w tym dwójce chronionych związkowców. Stąd nasze podejrzenie, że pracodawca miał złą wolę i złamał przepisy prawa pracy
– powiedział.
Związek uważa również, że działania pracodawcy mogą być konsekwencją referendum strajkowego zorganizowanego kilkanaście miesięcy temu.
Hipoteza jest taka, że te zmiany są zemstą za referendum strajkowe. Pracownicy opowiedzieli się wtedy za strajkiem, a ostatecznie wywalczyli podwyżki. Naszym zdaniem obecne działania są odwetem za tamte wydarzenia
– stwierdził przewodniczący Związkowej Alternatywy.
EPWiK nie zgadza się z tymi zarzutami. Jak wyjaśniła rzeczniczka spółki Beata Branicka, zmiany były elementem wdrożenia nowego Zakładowego Układu Zbiorowego Pracy, obowiązującego od 1 maja.
Zmiany wynikają z wprowadzenia nowego Zakładowego Układu Zbiorowego Pracy, który porządkuje zasady wynagradzania, zwiększa przejrzystość systemu płac oraz ma zapewnić równe traktowanie pracowników wykonujących tę samą pracę. Układ został przyjęty także przez przedstawicieli organizacji związkowych uczestniczących w pracach nad jego przygotowaniem
– podkreśliła.
Spółka zapewnia również, że nowe zasady nie były wymierzone w działaczy związkowych.
Zmiany miały charakter systemowy i były stosowane według jednolitych, obiektywnych kryteriów wobec wszystkich pracowników lub grup stanowisk. Nie były związane z przynależnością związkową ani działalnością związkową poszczególnych osób
– dodała rzeczniczka EPWiK.
Jak przekazała Związkowa Alternatywa, sprawy czterech pracowników trafiły już do sądu. W jednym przypadku sąd wydał postanowienie o zabezpieczeniu, przywracając pracownikowi dotychczasowe warunki pracy do czasu zakończenia procesu. EPWiK zaznaczył jednak, że postanowienie ma charakter wyłącznie tymczasowy.
Postanowienie sądu o zabezpieczeniu nie rozstrzyga zasadności roszczeń i nie stanowi potwierdzenia zarzutów formułowanych przez organizację związkową. Ze względu na toczące się postępowania sądowe spółka nie będzie komentowała szczegółów indywidualnych spraw pracowniczych
– podkreśliła Beata Branicka.
O zasadności roszczeń i ocenie wprowadzonych zmian ostatecznie zdecyduje sąd.
Posłuchaj relacji Anety Pastuszki
Autor: A. Pastuszka
Redakcja: P. Jaguszewski


















