Olsztyn, Elbląg, Ełk, Bartoszyce, Braniewo, Działdowo, Aktualności, Giżycko, Aplikacja mobilna, Gołdap, Iława, Kętrzyn, Lidzbark Warm., Mrągowo, Nidzica, Nowe Miasto Lub., Olecko, Ostróda, Pisz, Szczytno, Węgorzewo, Region, Regiony
Dostałeś SMS od „Twoje Dane”? Sprawdź, co oznacza
„Twoje Dane” – takie wiadomości SMS od kilku dni trafiają na telefony tysięcy mieszkańców naszego regionu. Ostrzegają przed wyciekiem numeru PESEL i danych o zdrowiu. To nie kolejny atak oszustów, a prawdziwy alert.
Wszystko zaczęło się w sierpniu, kiedy to Ministerstwo Cyfryzacji potwierdziło potężny wyciek danych. Z nieuprawnionym dostępem do systemu spotkał się serwis MyDr, a problem dotyczy około 12 tysięcy placówek medycznych i niemal 19 milionów osób w Polsce. Od kilku dni na nasze telefony przychodzą systemowe powiadomienia w tej sprawie.
Zazwyczaj nadawcą jest bramka o nazwie „Twoje Dane”, ale zdarzają się też inne skróty. Sama wiadomość to nie atak. Taki SMS to niestety bezpośrednie potwierdzenie, że z naszego gabinetu lub przychodni dane wyciekły. Teraz ta placówka po prostu oficjalnie o tym informuje, spełniając swój prawny obowiązek.
Wyjaśnia to wiceminister cyfryzacji, Dariusz Standerski.
Wszystkie gabinety oraz przychodnie, które są administratorami danych, czyli które przyjmowały pacjentów, a później przekazywały ich dane do firmy MyDoctor, w tej chwili realizują swój obowiązek informowania pacjentów o tym, że ich dane były przedmiotem incydentu w firmie MyDoctor
– tłumaczy wiceminister.
To właśnie dlatego wiadomości nadchodzą z zewnątrz, często z zaskakujących źródeł, ponieważ przychodnie zlecają tę masową wysyłkę zewnętrznym operatorom. Takie SMS-y dostaje wielu mieszkańców regionu, w tym pracownicy naszej rozgłośni.
Potwierdzam, ja też dostałem takie SMS-y. Co ciekawe, dwa SMS-y dostałem od placówek z Olsztyna, w których rzeczywiście kiedyś w przeszłości byłem, a jeden dostałem z placówki z drugiego końca Polski, z Rudy Śląskiej, w której nigdy nie byłem, więc nie wiem dlaczego akurat te dane tam się znalazły
– relacjonuje nasz redakcyjny kolega, Łukasz Sadlak.
Co zrobić, gdy dostaniemy taki SMS? Przede wszystkim chronić swoje finanse. Wiadomość ostrzega między innymi o ryzyku zaciągnięcia kredytu na nasze nazwisko. Najprostszym sposobem obrony jest zastrzeżenie numeru PESEL. Można to zrobić od ręki i bezpłatnie – najwygodniej za pomocą aplikacji mObywatel. Jeśli z niej nie korzystamy, zrobimy to przez stronę internetową gov.pl lub stacjonarnie, podczas wizyty w dowolnym urzędzie gminy.
Oryginalne powiadomienia, wysyłane w imieniu przychodni, zawierają jedynie adresy mailowe i strony internetowe z dodatkowymi informacjami. Nie mają jednak bezpośrednio klikalnych linków. I tu pojawia się ogromne zagrożenie. Eksperci do spraw cyberbezpieczeństwa ostrzegają, że na fali tych prawdziwych komunikatów oszuści za chwilę zaczną wysyłać bardzo podobne wiadomości. W tych fałszywych SMS-ach zapewne znajdą się już złośliwe linki wyłudzające nasze loginy czy dane kart płatniczych.
Przestrzega przed tym wiceminister Dariusz Standerski.
I apel do wszystkich, jeżeli dostajemy SMS-y z nieznanego źródła, nie klikamy w linki, które są w tej wiadomości. Jeżeli weszliśmy na portal Bezpieczne Dane i znaleźliśmy tam informacje, że nasze dane znajdują się wśród tych, które były przedmiotem incydentu w firmie MyDoctor, to zwracajmy się bezpośrednio do przychodni lub gabinetu. Nie klikamy w linki od nieznanych numerów
– apeluje.
Podsumowując, zastrzegamy PESEL, a każdą podejrzaną wiadomość SMS z dziwnym linkiem możemy bezpłatnie przekazać do weryfikacji specjalistom z CERT Polska, przesyłając ją na darmowy numer 508 700 900.
Posłuchaj relacji Marka Lewińskiego
Autor: M. Lewiński
Redakcja: A. Niebojewska
















