Strona główna Radio Elbląg
Posłuchaj
Pogoda
Elbląg
DZIŚ: 8 °C pogoda dziś
JUTRO: 13 °C pogoda jutro
POSŁUCHAJ

Kortez: Olsztyn kojarzy mi się z moimi początkami

Kortez. Fot. M. Rutynowski

7 października, w ramach jesiennej trasy koncertowej do Olsztyna zawitał Kortez. Przed występem w Filharmonii Warmińsko-Mazurskiej artysta odwiedził studio Radia Olsztyn. W rozmowie z Piotrem Szauerem opowiadał o swoich najbliższych planach, współpracy z Arturem Rojkiem i Mają Kleszcz oraz filmowych piosenkach nagranych z Kaśką Sochacką.

Poprzednia płyta Korteza – „Naucz mnie tańczyć” – ukazała się pod koniec 2023 roku. Czy po trzech latach myśli już o kolejnym kroku wydawniczym?

Miałem taki cięższy czas – sam ze sobą. To automatycznie przełożyło się na wiele różnych sfer. Teraz mam lepszy czas ze sobą i… jestem w trakcie zrzucania wszystkich rzeczy, pomysłów z telefonu. Doprowadzam je do ostatecznej formy piosenkowej

– zdradził nam wokalista.

Przyznał też, że proces twórczy w jego przypadku wiąże się z dużym ciężarem emocjonalnym.

Jeżeli przed sobą nie uciekam i nie próbuję czegoś wyjaśniać, to się po prostu dzieje. To jest upuszczenie wszystkich emocji, które mam w środku, bez wstępnej analizy – oddanie siebie w ręce tego tworzywa, którym jest muzyka. Robię to na sto procent. Ten proces turbo dużo mnie kosztuje. Im jest prawdziwszy, tym bardziej boli

– dodał.

Pod koniec września premierę miała piosenka „Jak my”, napisana i nagrana przez Korteza i Kaśkę Sochacką do filmu „Nasza rewolucja” w reżyserii Piotra Domalewskiego.  Tekst oparty jest na prawdziwej historii – korespondencji Jacka i Grażyny „Gajki” Kuroniów, a w szczególności na ostatnim liście żony napisanym do męża w listopadzie 1982 roku.

Mocno poruszyła mnie historia ich małżeństwa – tej relacji, niespełnionej relacji, ale jednak wielkiej wiary i nadziei. Są takie filmy po których najchętniej usłyszałbym samą muzykę – bez słów. Obejrzeliśmy film z Kasią i wzruszyliśmy się bardzo. Kasia dostała książkę złożoną z listów państwa Kuroniów. Miałem w szufladzie taki numer, który od razu mi się z tym skojarzył. Kasia zadbała o warstwę tekstową, a Olek Świerkot na podstawie pliku muzycznego porobił swoje czary-mary

– komentował.

Piosenki współtworzone przez Korteza znajdziemy także na wydanych niedawno płytach Mai Kleszcz „Nieklikalność” (utwór „Mam nadzieję”) i Artura Rojka „Chciałbym urodzić się żeby latałem” („Gruby, mały”, „Nauka tęsknoty”). Ten drugi album produkował także Olek Świerkot.

Dawno temu pojawiła się myśl, żeby stwożyć wspólną przestrzeń do napisania utworów o relacji: dziecko-dorosły. Spoktaliśmy się z Arturem parę razy w studio. Bardzo blisko jest mi do tego człowieka emocjonalnie. Dobrze czuję się w jego towarzystwie. Można przy nim zachować swoją przestrzeń, co jest bardzo istotne we współtworzeniu

– przynał Kortez.

Za co lubi Olsztyn? Po jakie piosenki sięga podczas jesiennej trasy koncertowej?

Posłuchaj rozmowy Piotra Szauera

Autor: P. Szauer
Redakcja: P. Jaguszewski