Olsztyn, Aktualności, Aplikacja mobilna, Kultura, Radio Elbląg, Regiony
Przemoc rówieśnicza to nie tylko agresja fizyczna. Uczniowie uczą się, jak reagować
Przemoc rówieśnicza nie zawsze jest widoczna na pierwszy rzut oka. Może przybierać formę wykluczenia, ośmieszania czy przemocy w internecie. W szkołach coraz częściej szuka się sposobów, by młodzi ludzie potrafili reagować zarówno wtedy, gdy sami doświadczają krzywdy, jak i wtedy, gdy są jej świadkami.
To może być popychanie na szkolnym korytarzu. Wyśmiewanie. Izolowanie od grupy. Film nagrany telefonem i wysłany dalej. Może to być wiadomość, po której młody człowiek nie chce iść do szkoły.
Dziś ruszył Tydzień Przeciwdziałania Przemocy Rówieśniczej – inicjatywa Ministerstwa Edukacji Narodowej, która przypomina szkołom i uczniom, że nie ma zgody na krzywdzenie innych.
Do akcji włączyło się między innymi III Liceum Ogólnokształcące w Olsztynie. Na szkolnych korytarzach pojawiły się plakaty z kodami QR, które prowadzą do informacji i miejsc, w których młodzi ludzie mogą szukać pomocy. To ważne, ponieważ dla wielu z nich powiedzenie dorosłemu o tym, co dzieje się w szkole, jest trudne.
Temat wraca od lat, a problem nie jest nowy. Leszek Dowgiałło, profilaktyk pracujący z młodzieżą i nauczycielami, mówi wprost, że aby przeciwdziałać przemocy, trzeba wprowadzić większą odpowiedzialność młodych ludzi. Rodzice muszą mieć świadomość, że ich dziecko może być nie tylko ofiarą, ale też agresorem. Ekspert ocenił, że potrzebna jest profilaktyka, która cały czas kuleje.
Badania pokazują skalę tego zjawiska. 87 procent uczniów w wieku od 10 do 17 lat deklaruje, że doświadczyło jakiejś formy przemocy ze strony rówieśników. 75 procent zetknęło się z cyberprzemocą, a ponad połowa z agresją fizyczną.
Skutkiem przemocy może być pogorszenie zdrowia psychicznego młodzieży. Depresja, stany lękowe czy autoagresja to codzienność oddziałów psychiatrycznych dla dzieci i młodzieży. Małgorzata Oporska, pielęgniarka z Wojewódzkiego Szpitala Psychiatrycznego w Olsztynie, oceniła, że depresja, stany lękowe i autoagresja są dziś na porządku dziennym, a młodzi ludzie uciekają do szpitali, żeby tam schować się przed agresorami.
Psycholog III LO Julia Kozińska zwróciła uwagę, że nie zawsze łatwo jest zareagować. Młodzież często wstydzi się zapukać do drzwi szkolnego psychologa czy pedagoga i powiedzieć, że ktoś ich wyśmiewa, wyklucza z grupy czy krzywdzi.
Dlatego szkoła próbuje oprzeć się na sile rówieśników. W placówce działają schoolworkerzy – odpowiednio przygotowani młodzi ludzie, do których uczniom łatwiej opowiedzieć o problemach niż osobie dorosłej.
Do Sandry Kornagas i Sandry Górajczyk, z którymi rozmawiała nasza reporterka, rówieśnicy przychodzą i opowiadają o tym, co ich męczy. Łatwiej powiedzieć o problemach komuś w swoim wieku. Dodały, że najtrudniej dotrzeć do chłopaków, bo mają oni więcej trudności z tym, żeby się otworzyć.
Ważne jest, by młody człowiek uwierzył, że problemy nie będą trwały wiecznie.
Posłuchaj relacji Kingi Grabowskiej
Autor: K. Grabowska
Redakcja: B. Świerkowska-Chromy
PRZECZYTAJ TAKŻE
-
Zakaz telefonów i zmiany w nauczaniu. Wiceszefowa MEN o reformie edukacji
-
Narodowe Czytanie 2026. "Dziady" zabrzmiały w warmińsko-mazurskich miejscowościach
-
Jak zmienił się język po 1989 roku? W Olsztynie debatują językoznawcy z kraju i zagranicy
-
Święto Narodowe 3 Maja. 235 lat temu Polska uchwaliła pierwszą konstytucję w Europie
















