Strona główna Radio Elbląg
Posłuchaj
Pogoda
Elbląg
DZIŚ: 18 °C pogoda dziś
JUTRO: 18 °C pogoda jutro
POSŁUCHAJ

Rok po powodzi w Tolkmicku. Rzeka Stradanka znów niebezpieczna?

Fot. M. Rozbicka

Ponad 100 zalanych domów, zniszczenia i mieszkańcy, którzy do dziś pamiętają, jak woda wdarła się na ulice Tolkmicka. Rok po powodzi wraca pytanie, czy zrobiono wystarczająco dużo, by podobna sytuacja się nie powtórzyła. Wody Polskie zapowiadają kolejne prace na Stradance, a samorząd przygotowuje porozumienie dotyczące utrzymania części rzeki.

Powódź, która dotknęła Tolkmicko pod koniec lipca 2025 roku, była jednym z najtrudniejszych wydarzeń dla mieszkańców miasta w ostatnich latach. Woda zalała wówczas ponad 100 domów. Rok po tamtych wydarzeniach stan rzeki Stradanki wciąż budzi emocje. Zdaniem radnej Rady Miejskiej w Tolkmicku Iwony Rywelskiej rzeka nadal wymaga prac utrzymaniowych. Radna zwraca uwagę na roślinność, gałęzie oraz kamienie, które po zimie i wiosennych roztopach znalazły się w korycie.

Rzeczka dalej jest niewykoszona. Po zimowych mrozach widzieliśmy, jaka była sytuacja, bo tworzyły się warstwy lodu. Po wiosennych roztopach w rzeczce znowu naniesione są gałęzie, głazy i kamienie. Stradanka wciąż nie jest sprzątnięta

– mówiła Iwona Rywelska.

Radna przypomina również sytuację sprzed ubiegłorocznej powodzi.

Na tej rzeczce nic się nie działo, była zarośnięta. Nanosy z piasku na niektórych odcinkach wynosiły około 70 centymetrów. Były to naprawdę duże nanosy

– podkreśliła.

Wody Polskie wskazują, że po ubiegłorocznych deszczach nawalnych na Stradance prowadzono prace związane z usuwaniem szkód i udrażnianiem rzeki.

Wykonywaliśmy zadania związane z udrażnianiem rzeki w zeszłym roku. To były działania związane z naprawą szkód w wyniku deszczy nawalnych. W minionym roku wydaliśmy w sumie około 290 tysięcy złotych na naprawę tych szkód

– mówił Andrzej Ryński, dyrektor gdańskiego oddziału Wód Polskich.

W tym roku, jak przyznają Wody Polskie, zakres wykonanych dotychczas prac konserwacyjnych był niewielki. Kolejne działania mają być prowadzone w ramach tzw. umów ramowych.

W tym roku wykonaliśmy prace konserwacyjne w niewielkim zakresie, natomiast jesteśmy jeszcze przed realizacją działań z tzw. umów ramowych. Będziemy prowadzili prace konserwacyjne na rzece Stradance – będą one polegały na wykoszeniu skarp, hakowaniu i usuwaniu zatorów

– zapowiadał Ryński.

Tymczasem Tolkmicko przygotowuje się do podpisania porozumienia z Wodami Polskimi dotyczącego utrzymania około 350-metrowego odcinka Stradanki. Chodzi o fragment od mostku kolejowego przy ulicy Morskiej do ujścia rzeki do Zalewu Wiślanego. Burmistrz Tolkmicka Józef Zamojcin zaznaczył, że celem jest przede wszystkim zmniejszenie ryzyka kolejnych podtopień.

Chciałbym zapobiec wszystkim sytuacjom, które mogłyby się powtórzyć. Myślę, że dobrą wolą możemy zdziałać więcej niż tylko wytykaniem zaniedbań związanych z utrzymaniem koryta nie tylko Stradanki, ale wszystkich cieków w gminie Tolkmicko, które spływają z Wysoczyzny Elbląskiej

– powiedział burmistrz.

Jak zaznaczył, problem dotyczy jednak nie tylko samego koryta rzeki. Szczególnie w jej dolnym odcinku konieczna jest współpraca kilku instytucji.

Chodzi o to, by nawiązać współpracę między Polskimi Kolejami Państwowymi, Wodami Polskimi i Urzędem Morskim. Wody Polskie odpowiadają za odcinek tylko do linii brzegowej, a za nią też tworzą się mielizny. Jeżeli będziemy więcej rozmawiać, mam nadzieję, że nie doprowadzimy do sytuacji z ubiegłego roku

– dodał Józef Zamojcin.

Po doświadczeniach ubiegłorocznej powodzi mieszkańcy Tolkmicka liczą przede wszystkim na to, że zapowiadane prace zostaną wykonane przed kolejnymi intensywnymi opadami. Wody Polskie zapowiadają dalsze działania konserwacyjne, a gmina chce przejąć część bieżących prac na wskazanym odcinku Stradanki.

Posłuchaj relacji Anety Pastuszki

Autor: A. Pastuszka
Redakcja: M. Rutynowski