Zabytkowe pałace ożyły dzięki kulturze. Festiwal Dworów Bałtyckich w Bałoszycach
W pałacu w Bałoszycach zakończyła się pierwsza na Warmii i Mazurach edycja Festiwalu Dworów Bałtyckich. Wydarzenie połączyło kino z zabytkową przestrzenią pałacu.
Jak podkreśliła Marta Ordakowska z Centrum Edukacji i Inicjatyw Kulturalnych w Olsztynie, festiwal był wyjątkową okazją do oglądania filmów o tematyce dworskiej właśnie w przestrzeni historycznego obiektu.
To jedyne i pierwsze na Warmii i Mazurach spotkanie, gdzie filmy o dworskiej tematyce pokazuje się właśnie w przestrzeni dworu czy też pałacu. To coś niesamowitego
– mówiła.
W piątek i sobotę widzowie mogli zobaczyć trzy filmy w reżyserii Filipa Bajona: „Magnat”, „Kamerdyner” oraz „Śluby panieńskie”. W programie znalazło się także spotkanie z reżyserem.
Oprócz tego, że są to filmy, które łączy miejsce, bo większość scen rozgrywa się w dworach i pałacach, to np. film „Kamerdyner” rozgrywa się na Warmii i Mazurach w pałacu Łężany, pałacu i folwarku Galiny i kilku mniejszych miejscowościach
– podsumowała Grażyna Grejner z Centrum Edukacji i Inicjatyw Kulturalnych w Olsztynie.
Wybór pałacu w Bałoszycach nie był przypadkowy. Ideą Festiwalu Dworów Bałtyckich jest kulturalne ożywianie zabytkowych dworów i pałaców w krajach nadbałtyckich. Międzynarodowy projekt obejmuje obiekty nie tylko w Polsce, ale również w Szwecji, Danii, Niemczech, Litwie, Łotwie, Estonii i Finlandii.
Posłuchaj wypowiedzi
Autor: J. Sulecki
Redakcja: P. Jaguszewski

















