Olsztyn, Elbląg, Ełk, Bartoszyce, Braniewo, Działdowo, Aktualności, Giżycko, Aplikacja mobilna, Gołdap, Iława, Kętrzyn, Lidzbark Warm., Mrągowo, Radio Elbląg, Nidzica, Nowe Miasto Lub., Olecko, Ostróda, Pisz, Szczytno, Węgorzewo, Region, Regiony
Zarabiamy więcej, ale czy żyje nam się lepiej? GUS sprawdził dochody Polaków
Statystyki optymistyczne – odczucia niekoniecznie. Główny Urząd Statystyczny sprawdził, jak w ubiegłym roku kształtowały się dochody i wydatki polskich rodzin.
Statystyki są jednoznacznie optymistyczne. Tzw. dochód rozporządzalny – czyli ilość pieniędzy, jakie możemy wydać na wszystkie nasze potrzeby – w ubiegłym roku wyniósł w Polsce średnio 3,5 tysiąca złotych miesięcznie na jedną osobę w rodzinie. To o ponad 10 procent więcej, niż w roku 2024. GUS zaznacza, że nasze stałe miesięczne wydatki też wzrosły – ale nieco wolniej, bo o ponad 7 procent.
Województwo warmińsko-mazurskie – choć tu dochody też wzrosły – wypada przy tym gorzej, niż ogólnopolska średnia.
W województwie warmińsko-mazurskim w 2025 roku dochód rozporządzalny wyniósł 3163 złote i 3 grosze, to było ponad 337 złotych mniej niż w kraju. Województwo warmińsko-mazurskie pod względem dochodu rozporządzalnego plasuje się na 12. miejscu
– mówi Joanna Balcerzak z Urzędu Statystycznego w Olsztynie.
Komu w Polsce wiedzie się najlepiej?
Pierwsze miejsce pod względem dochodów na jedną osobę w rodzinie zajmują przedsiębiorcy. Wbrew obiegowym opiniom, dochody przekraczające średnią notują też rolnicy. Nieco poniżej średniej znaleźli się natomiast pracownicy etatowi, dalej emeryci, a w zdecydowanie najgorszej sytuacji są renciści – oni co miesiąc mają na swoje wydatki o średnio tysiąc złotych mniej, niż przeciętny Polak.
W danych ogólnokrajowych widać też wzrost rozwarstwienia społeczeństwa – tzw. współczynnik Giniego, używany przez ekonomistów do mierzenia nierówności, zwiększył się w ubiegłym roku do wartości nieco powyżej 0,3 – co ciekawe, największe różnice dochodowe widać na wsi.
Na co wydajemy pieniądze?
GUS sprawdzał, na co wydajemy pieniądze, które mamy do dyspozycji. Największą pozycję w comiesięcznym budżecie stanowi żywność i napoje bezalkoholowe – to jedna czwarta comiesięcznych wydatków. Na drugim miejscu jest mieszkanie i nośniki energii – prawie jedna piąta tego, co wydajemy w każdym miesiącu. Najmniej idzie natomiast na edukację – to średnio 1 procent miesięcznych wydatków, przy czym w tej kategorii jest duża różnica między rodzinami z dziećmi i tymi bez dzieci.
To, co zostaje, wydajemy m.in. na dobra trwałego użytku – i ich mamy coraz więcej. Wzrosła liczba rodzin posiadających konsole do gier, smartfony czy zmywarki – choć jednocześnie nieco spadła liczba rodzin mających samochody. I znów – choć wskaźniki są wysokie, to województwo warmińsko-mazurskie na tle kraju nie wypada najlepiej.
Telefon komórkowy – 12. miejsce w kraju. Dostęp do internetu czy samochód osobowy – 14. miejsce w kraju. Komputer, laptop czy tablet – ostatnie miejsce w kraju
– wymienia Joanna Balcerzak.
Zarabiamy więcej, ale czy czujemy się bogatsi?
W przypadku analiz sytuacji ekonomicznej ważne są nie tylko liczby, ale i subiektywne odczucia. Te rozmijają się ze statystyką. Reporterowi Radia Olsztyn nie udało się spotkać tych, którzy czuliby się bogatsi – mieszkańcy regionu zwracają raczej uwagę na rosnące koszty życia.
Nie jest za dobrze, wszystko drożeje (…) Dla mnie to tylko statystyka, koszty życia bardziej doskwierają (…) Wszystko idzie w górę. Zarabiamy coraz więcej, ale wszystko inne też idzie automatycznie. Więc w żadnym wypadku nie czuję się bogatsza
– mówili.
O odczucia na temat sytuacji finansowej pytał też Główny Urząd Statystyczny. Prawie 60 procent Polaków twierdzi, że jest ona dobra lub bardzo dobra – rok wcześniej taką opinię wyrażało niecałe 58 procent badanych. Jako złą lub bardzo złą ocenią ją nieco ponad 4 procent respondentów.
W województwie warmińsko-mazurskim oceny rozłożyły się natomiast nieco inaczej. Swoją sytuację jako dobrą odbiera 56 procent mieszkańców Warmii i Mazur. Jako złą – około 3 procent, czyli nieco mniej, niż średnio w Polsce. Więcej niż w kraju mamy zaś tych, którzy oceniają ją jako przeciętną.
Posłuchaj wypowiedzi
Autor: A. Piedziewicz
Redakcja: A. Niebojewska

















