Elblągowi nie grozi paraliż komunikacyjny
Elblągowi nie grozi paraliż komunikacyjny mimo, że od stycznia tylko jeden z trzech potrzebnych przewoźników zacznie obsługę wyznaczonych linii – zapewnia dyrektor Zarządu Komunikacji Miejskiej.
Od Nowego Roku na ulice Elbląga wyjadą autobusy toruńskiej Arrivy – spółki, która wygrała jeden z trzech przetargów do 2020 roku. Drugi przetarg został unieważniony, a trzeci jest teraz sprawdzany przez Krajową Izbę Odwoławczą po kolejnym proteście.
Do czasu rozstrzygnięcia obu spraw, linie te będą obsługiwały dotychczasowe spółki – tłumaczy Zbigniew Orzech, dyrektor ZKM w Elblągu. Przez pierwsze pół roku jeden z pakietów obsłuży spółka PKS, potem będzie to robić przewoźnik wyłoniony w przetargu.
W przypadku trzeciego rozstrzygnięcia, decyzja KIO powinna być znana już niebawem, dlatego przez cały styczeń będą tam jeździć autobusy spółki ALP.
Przypomnijmy, Elbląg 20 lat temu zdecydował o rozłączeniu zarządzania miejską komunikacją od wykonywania usług przewozowych. Wykonawcy są wyłaniani w przetargach, za wyjątkiem komunalnej spółki Tramwaje Elbląskie. (Mira Stankiewicz/as)