Strona główna Radio Elbląg
Posłuchaj
Pogoda
Elbląg
DZIŚ: 9 °C pogoda dziś
JUTRO: 19 °C pogoda jutro
POSŁUCHAJ

Nie krajobrazy, lecz ludzie. Nowy album odkrywa Wysoczyznę Elbląską

Od lewej: Kamil Zimnicki, Dominik Żyłowski. Fot. A. Pastuszka

Jak opowiedzieć o regionie, który dla wielu pozostaje nieodkryty? Nie przez krajobrazy, zabytki czy mapy, ale przez ludzi? Takie założenie przyświecało Dominikowi Żyłowskiemu i Kamilowi Zimnickiemu, autorom albumu „Ludzie Północy. Wysoczyzna Elbląska”.

W rozmowie z Radiem Olsztyn opowiedzieli o trzyletniej pracy nad publikacją, która dokumentuje historie mieszkańców jednego z najbardziej charakterystycznych zakątków północnej Polski. Pomysł narodził się z potrzeby spojrzenia na region z zupełnie innej perspektywy. Jak przyznaje Dominik Żyłowski, po latach fotografowania krajobrazów i materialnego dziedzictwa dawnych mieszkańców tych ziem, chciał skupić się na tym, co dzieje się tu i teraz.

Wydawało mi się, że najciekawsze będzie przyjrzenie się ludziom. Nie krajobrazom, nie architekturze, tylko właśnie ludziom

– mówił.

Do współpracy zaprosił Kamila Zimnickiego, który od lat związany jest z Wysoczyzną Elbląską i dobrze zna ten teren. Wspólnie rozpoczęli poszukiwania bohaterów. Początkowo nie mieli gotowej listy nazwisk. Jedni rozmówcy wskazywali kolejnych, a projekt rozwijał się naturalnie. Efektem jest album zawierający 21 fotografii i tyle samo historii. Ich bohaterami są osoby, które na co dzień tworzą lokalną społeczność – pasjonaci, społecznicy, rzemieślnicy i ludzie realizujący swoje pasje z dala od medialnego rozgłosu. – Tak zwani zwykli ludzie okazują się zupełnie niezwykli – powiedział.

Jedną z historii opisanych w albumie jest opowieść o Tomaszu Mełechu z Tolkmicka, który od ponad dwóch dekad nakręca zegar na wieży kościelnej. Miał zastąpić kogoś tylko na chwilę, jednak z kilku dni zrobiło się ponad 20 lat. Gdy wyjeżdża z miasta, mieszkańcy od razu wiedzą, że go nie ma – zegar po prostu przestaje chodzić. W publikacji znalazł się również Sylwester Jarkiewicz ze Suchacza, radioamator utrzymujący łączność z ludźmi z całego świata. Jak mówił „wszędzie byłem, w sensie radiowym. Między innymi ma na koncie kontakt z królem Hiszpanii”.

Autorzy podkreślają, że praca nad albumem była dla nich nieustannym odkrywaniem miejsca, które wydawało się dobrze znane. W trakcie rozmów coraz wyraźniej dostrzegali, jak wiele niezwykłych historii kryje się tuż obok. Jak zaznaczył Kamil Zimnicki, Wysoczyzna Elbląska wciąż pozostaje obszarem, o którym mówi się stosunkowo niewiele.

Ta Wysoczyzna jest wciąż takim obszarem w jakimś sensie nieopowiedzianym

– dodał. Dlatego album nie jest jedynie zbiorem portretów. To także próba zapisania współczesnej historii regionu. Autorzy zwracają uwagę, że za kilkadziesiąt czy sto lat publikacja może stać się cennym świadectwem tego, kim byli mieszkańcy tych ziem na początku XXI wieku.

Ten album będzie miał największą wartość za sto lat, kiedy nas wszystkich nie będzie, a coś po nas zostanie

– mówią.

W rozmowie nie zabrakło również refleksji nad regionalną tożsamością. Wysoczyzna Elbląska leży na styku różnych historycznych krain i do dziś trudno jednoznacznie określić jej miejsce na mapie kulturowej Polski. Zdaniem autorów właśnie ta niejednoznaczność stanowi o wyjątkowości regionu. Choć „Ludzie Północy. Wysoczyzna Elbląska” jest zamkniętym projektem wydawniczym, jego twórcy nie wykluczają kolejnych opowieści o północnej Polsce. Jak sami przyznają, tematów nie brakuje, a inspiracji dostarczają zarówno Żuławy, Zalew Wiślany, jak i Warmia.

Na razie jednak najważniejsi pozostają bohaterowie albumu – mieszkańcy Wysoczyzny Elbląskiej, którzy pokazują, że niezwykłe historie często znajdują się znacznie bliżej, niż mogłoby się wydawać. To jest moje miejsce na ziemi – podsumował Kamil Zimnicki.

Posłuchaj rozmowy Anety Pastuszki

Autor: A. Pastuszka
Redakcja: A. Niebojewska