Rywalizacja o Puchar Marszałków. Żeglarze zmierzyli się na Zalewie Wiślanym
Na Zalewie Wiślanym odbyły się Regaty o Puchar Marszałków Województw Warmińsko-Mazurskiego i Pomorskiego. Była to już 15. edycja wydarzenia, które od lat inauguruje sezon żeglarski na tym akwenie. W zawodach wystartowało 17 jachtów.
Choć do regat zgłosiły się 23 załogi, część z nich zrezygnowała ze startu po przełożeniu zawodów z soboty na niedzielę. Jak podkreślił sędzia główny regat Stanisław Justyński, warunki na wodzie pozwoliły jednak na bezpieczne rozegranie wyścigu.
Warunki zmieniły się na tyle, że wyścig można było bezpiecznie przeprowadzić
– powiedział. Ze względu na jednodniowe opóźnienie organizatorzy zdecydowali się skrócić trasę.
Trasa liczyła około 10 mil morskich. To ze względu na to, że to niedziela i ludzie muszą wrócić do domu, nie mogliśmy zrobić długiego wyścigu. Wszyscy przepłynęli dość szybko. Najdłużej jacht płynął 2 godziny i 15 minut
– dodał sędzia główny zawodów. Żeglarze zgodnie przyznają, że Zalew Wiślany jest pięknym, ale jednocześnie bardzo wymagającym akwenem.
Kto nie zna tego akwenu, traktuje go jak jezioro. A to nie jest jezioro. Zalew Wiślany potrafi być bardziej zdradliwy niż morze. Bo jak przyjdzie wiatr, to fala jest trudniejsza dla jednostek niż na morzu. Do tego dochodzą jeszcze płytkie akweny, gdzie trzeba uważać, sieci rybackie, więc przeszkód jest sporo
– podkreśla żeglarz Grzegorz. Podobnego zdania jest żeglarka Agnieszka.
Bardzo urokliwy jest to akwen, ale na pewno bardzo trudny do pływania. Można się tu dużo nauczyć i zdobyć wiele doświadczeń. Wypływasz, jest flauta, a za chwilę warunki się zmieniają i wieje 5-6 w skali Beauforta
– mówi.
Bardzo wymagający akwen, płytko, robi się szybko wysoka fala, bardzo zmienne warunki. Wielu uczy się tutaj pokory
– dodaje żeglarz Krzysztof.
Regaty od 15 lat organizowane są wspólnie przez samorządy województw warmińsko-mazurskiego i pomorskiego. Jak podkreśla Grażyna Kluge, dyrektor elbląskiego biura regionalnego Urzędu Marszałkowskiego Województwa Warmińsko-Mazurskiego, wydarzenie od lat promuje zarówno żeglarstwo, jak i sam Zalew Wiślany.
Jak się ma taki cudowny akwen, to zbrodnią byłoby go nie wykorzystywać w okresie, kiedy można żeglować. To są regaty o Puchar Marszałków. Chętnych do pływania jest dużo. Niektórzy już od 15 lat pływają, przychodzą nowi i zostają
– mówi Grażyna Kluge. Dodaje, że z roku na rok Zalew Wiślany staje się coraz atrakcyjniejszy dla żeglarzy i turystów.
Zalew zyskuje cały czas na atrakcyjności. Dużo różnych nowych inwestycji powstaje – to mariny, przystanie, a możliwości pływania się zwiększają. O naszym Zalewie słychać nie tylko w Polsce, ale i poza jej granicami
– zaznacza.
Jachty rywalizowały w trzech grupach startowych. W swoich klasach zwyciężyły załogi jachtów Mote, Dette i Silie. Kolejne regaty na Zalewie Wiślanym odbędą się 11 lipca w Tolkmicku. Sportowej rywalizacji będzie towarzyszył Festiwal Piosenki Żeglarskiej.
Posłuchaj wypowiedzi
Autor: A. Pastuszka
Redakcja: A. Niebojewska


















