Strona główna Radio Elbląg
Posłuchaj
Pogoda
Elbląg
DZIŚ: 23 °C pogoda dziś
JUTRO: 18 °C pogoda jutro
POSŁUCHAJ

Śmiertelne pobicie czy zabójstwo? W Elblągu ruszył proces Tomasza P.

Fot. A. Pastuszka

Przed Sądem Okręgowym w Elblągu rozpoczął się proces 39-letniego Tomasza P., oskarżonego o spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu ze skutkiem śmiertelnym 43-letniej Maryny Z. Mężczyzna odpowiada również za posiadanie marihuany.

Sąd uprzedził strony o możliwości zmiany kwalifikacji prawnej czynu na zabójstwo. Na pierwszej rozprawie Tomasz P. nie przyznał się do zarzucanych mu czynów i odmówił składania wyjaśnień.

Do tragicznego zdarzenia doszło 31 stycznia w jednym z mieszkań w Elblągu. Maryna Z., która na co dzień mieszkała w Ostródzie, przyjechała do Tomasza P., z którym spotykała się od kilku miesięcy. Kobieta odwiedzała partnera w weekendy.

Według ustaleń śledczych w mieszkaniu przebywała również matka Tomasza P. Cała trójka spożywała alkohol. Z wcześniejszych wyjaśnień oskarżonego, które zostały odczytane podczas pierwszej rozprawy, wynika, że Tomasz P. miał sprawdzić telefon partnerki i znaleźć w nim korespondencję z innym mężczyzną. Podejrzewał kobietę o zdradę.

Według aktu oskarżenia Tomasz P. zaatakował Marynę Z. Miał uderzać ją pięściami i otwartą dłonią po głowie, przewrócić na podłogę, a następnie kopać po całym ciele. Prokuratura zarzuca mu również cięcie włosów kobiety nożyczkami, ogolenie jej głowy maszynką oraz rozcięcie ubrania.

Jak przekazał prokurator rejonowy w Elblągu Michał Kwiatkowski, w wyniku obrażeń kobieta doznała ciężkiego uszczerbku na zdrowiu i zmarła 3 lutego w szpitalu. Tomasz P. został również oskarżony o posiadanie marihuany.

Stanowisko oskarżonego zmieniało się w toku postępowania. Po zatrzymaniu Tomasz P. przyznał się do zarzucanych mu czynów. Podczas pierwszej rozprawy, po odczytaniu wcześniejszych wyjaśnień, oświadczył jednak, że nie przyznaje się do zarzutów. Odmówił składania wyjaśnień i odpowiadania na pytania. Przyznał się jedynie do posiadania narkotyków.

Obecnie Tomasz P. odpowiada za spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu ze skutkiem śmiertelnym. Podczas pierwszej rozprawy sąd uprzedził jednak strony o możliwości zmiany kwalifikacji prawnej czynu na zabójstwo.

Sąd uprzedził o możliwej zmianie kwalifikacji prawnej czynu na zbrodnię zabójstwa. Nie oznacza to jednocześnie, że takie pouczenie skutkować będzie zakwalifikowaniem tego czynu jako zbrodni zabójstwa. To będzie analizowane w toku postępowania przed sądem i decyzja ostateczna należy do sądu

– podkreślił prokurator Michał Kwiatkowski.

O zmianę kwalifikacji prawnej czynu na zabójstwo wnioskuje oskarżycielka posiłkowa, którą w procesie jest siostra zmarłej. Jej pełnomocnicy wskazują przede wszystkim na zgromadzony materiał dowodowy, w tym opinie biegłych.

Zdaniem pełnomocnika oskarżycielki posiłkowej zachodzą podstawy do tego, żeby tę kwalifikację prawną zmienić. Jest to związane z tym, że dogłębnie został przez nas przeanalizowany materiał dowodowy zgromadzony w toku postępowania. Mówimy tutaj o opinii biegłego, jak i opinii biegłego

– mówiła aplikant radcowski Karolina Kińska-Przyborowska.

Jak dodała, dla pełnomocników istotna jest również decyzja sądu o uprzedzeniu stron o możliwości zmiany kwalifikacji prawnej czynu na zabójstwo.

Podczas pierwszej rozprawy obrońca Tomasza P. złożył wniosek o poddanie oskarżonego obserwacji psychiatrycznej w zakładzie leczniczym. Sąd nie zdecydował jeszcze, czy wniosek zostanie uwzględniony.

W pierwszej kolejności sąd przesłucha świadków oraz wysłucha biegłych, w tym biegłych z zakresu psychiatrii, i dopiero następnie podjęta będzie decyzja w przedmiocie uwzględnienia lub nie wniosku o zarządzenie obserwacji w zakładzie psychiatrycznym

– wyjaśnił sędzia Sądu Okręgowego w Elblągu Bartosz Kulesza.

Wśród osób, które mają zeznawać podczas kolejnych rozpraw, jest matka oskarżonego, która przebywała w mieszkaniu w noc zdarzenia. Sąd ma również przesłuchać członków rodziny Maryny Z., policjantów i ratowników medycznych uczestniczących w interwencji oraz biegłych sądowych.

Tomasz P. ma 39 lat. Przed zatrzymaniem pracował jako tapicer. Nie był wcześniej karany, nie leczył się psychiatrycznie ani odwykowo. Prokuratura na razie nie informuje, jakiej kary będzie domagała się dla oskarżonego. Jak przekazał prokurator Michał Kwiatkowski, stanowisko w tej sprawie zostanie przedstawione na końcowym etapie procesu, po zamknięciu przewodu sądowego.

Posłuchaj relacji Anety Pastuszki

Autor: A. Pastuszka
Redakcja: P. Jaguszewski