Elbląg uszczelnia system gospodarki odpadami. 20 tysięcy osób nie płaci za śmieci
Około 20 tysięcy mieszkańców Elbląga nie płaci za wywóz śmieci. Koszty gospodarowania odpadami muszą więc pokrywać ci, którzy uczciwie złożyli deklaracje, oraz samorząd. Władze miasta zapowiadają zmiany w sposobie naliczania opłat i walkę z „martwymi duszami”.
Problem dotyczy osób, które faktycznie mieszkają w Elblągu, lecz nie zostały zgłoszone do miejskiego systemu gospodarowania odpadami. W tej grupie znajdują się m.in. lokatorzy wynajmowanych mieszkań oraz studenci.
Aby temu zaradzić, prezydent Elbląga powoła specjalny zespół. W jego skład wejdą urzędnicy, przedstawiciele Zakładu Utylizacji Odpadów oraz radni, których zadaniem będzie wypracowanie nowych, szczelniejszych zasad rozliczeń do końca marca przyszłego roku.
Wyższe stawki i wielomilionowe dopłaty z budżetu
Mimo działań zmierzających do uszczelnienia systemu, mieszkańcy muszą przygotować się na zmiany finansowe. Stawka za odbiór odpadów ma wzrosnąć o 3 złote od osoby.
Mimo tej podwyżki w przyszłorocznym budżecie systemowym nadal zabraknie około 8 milionów złotych, które – podobnie jak w tym roku – będzie musiał dołożyć samorząd. Oznacza to, że w ciągu 2 lat łączna kwota dopłat z miejskiej kasy do gospodarki odpadami przekroczy 16 milionów złotych.
Posłuchaj relacji Anety Pastuszki
Autor: A. Pastuszka
Redakcja: M. Rutynowski


















