Proces ws. kradzieży auta Małgorzaty Tusk. Mieszkaniec Elbląga na ławie oskarżonych
Przed Sądem Rejonowym w Elblągu rozpoczął się proces dotyczący kradzieży Lexusa należącego do Małgorzaty Tusk. Samochód o wartości 155 tys. zł skradziono we wrześniu 2025 roku w Sopocie, a następnie odnaleziono na parkingu w Gdańsku. Na ławie oskarżonych zasiadł mieszkaniec Elbląga.
41-letni Łukasz W. przyznał się do zarzucanych mu czynów i przeprosił pokrzywdzonych. Wyjaśniał, że po zażyciu leków słyszał głosy, które nakazywały mu zabrać samochód, pojeździć nim, a następnie porzucić go w innym miejscu. Mężczyzna odpowiada łącznie za sześć przestępstw. Śledczy zarzucają mu również kradzież dwóch innych samochodów oraz używanie podrobionych tablic rejestracyjnych.
W sprawie oskarżony jest także 43-letni mieszkaniec Sopotu. Według prokuratury miał pomagać w kradzieży Lexusa, między innymi organizując transport po pozostawieniu pojazdu. Obrońcy Elblążanina zaproponowali karę trzech lat więzienia, grzywnę w wysokości 15 tys. zł oraz wpłatę 5 tys. zł na rzecz jednej z pokrzywdzonych. Mimo poparcia prokuratury sąd nie uwzględnił wniosku o dobrowolne poddanie się karze.
Sąd ma ogłosić wyrok w tej sprawie 5 listopada.
Autor: M. Gazda
Redakcja: A. Niebojewska


















