Zaatakował nożem klienta pubu i zniknął. Po latach stanął przed sądem
Po 12 latach ukrywania się za granicą wrócił do Polski i stanął przed sądem. Przed Sądem Okręgowym w Elblągu rozpoczął się proces Jacka G., oskarżonego o usiłowanie zabójstwa. Do brutalnego ataku doszło w maju 2014 roku w jednym z elbląskich pubów.
Według ustaleń prokuratury 48-latek podszedł do jednego z klientów lokalu i bez ostrzeżenia zaatakował go nożem. Zadał mu dwa ciosy w okolice głowy i szyi, po czym wrócił do domu. Po zdarzeniu był poszukiwany listem gończym. Przez 12 lat ukrywał się za granicą, a zatrzymano go dopiero po powrocie do kraju.
Oskarżony przeprasza pokrzywdzonego
Podczas rozprawy Jacek G. przekonywał, że żałuje swojego zachowania i jest mu wstyd za to, co się stało. Twierdził, że wrócił do Polski dobrowolnie, by odbyć karę.
Oskarżony odmówił składania wyjaśnień przed sądem. Tłumaczył to niepamięcią oraz tym, że – jak powiedział – „nie chce się pogrążać”. Jednocześnie przepraszał pokrzywdzonego i jego najbliższych.
Zaproponował 50 tysięcy złotych i pomoc
Jacek G. zaoferował także pokrzywdzonemu rekompensatę finansową. Zaproponował wypłatę 10 tysięcy złotych od razu oraz kolejnych 40 tysięcy złotych w ratach, już po odbyciu kary. Zadeklarował również pomoc w codziennych sprawach, na przykład w robieniu zakupów.
Za zarzucany czyn Jackowi G. grozi kara od 10 lat więzienia do dożywotniego pozbawienia wolności.
Autor: A. Bruchwald
Redakcja: P. Jaguszewski


















