Olsztyn, Bartoszyce, Braniewo, Aktualności, Aplikacja mobilna, Gołdap, Regiony
Wzmożone działania rosyjskich służb. Eksperci: nie należy panikować
Szef rządu ostrzega przed większą aktywnością rosyjskich służb. Zdaniem ekspertów, taka aktywność może mieć miejsce m.in. w rejonach przygranicznych.
We wtorek szef rządu Donald Tusk zapowiedział zwiększenie budżetu polskich służb specjalnych. To reakcja na przewidywane wzmożone działania rosyjskich służb. Premier twierdzi, że do takiej intensyfikacji może dojść w związku z wyborami do Parlamentu Europejskiego.
Premier obiecywał też odtworzenie 10 delegatur ABW. To delegatury, które w 2017 roku zostały przekształcone w jednostki niższego szczebla, a wśród nich jest też delegatura w Olsztynie.
Eksperci z Warmii i Mazur uważają, że na celowniku rosyjskich służb jesteśmy cały czas. Interesują się one wszystkim, co dzieje się w kraju, a zwłaszcza w regionach przygranicznych.
To mogą być różne działania – począwszy od werbowania agentów i informatorów, poprzez badanie naszego potencjału militarnego, ale również infrastruktura transportowa. To też mogą być interesujące informacje dla rosyjskich służb
– podkreślił politolog, profesor UWM Krzysztof Żęgota.
Zbieranie informacji może odbywać się bezpośrednio, ale też przez werbowanie pracowników strategicznych sektorów. Możliwe są też różne działania testujące, jak funkcjonują nasze służby.
Mieliśmy do czynienia z dziwnymi przypadkami pojawiania się nad polską przestrzenią balonów meteorologicznych. Nie można wykluczyć, że były to balony próbne, których pojawienie się miało pokazać, jak polskie władze będą reagowały i jak sprawna będzie ta reakcja
– dodał profesor Żęgota.
Eksperci, z którymi rozmawiał reporter Radia Olsztyn, uważają, że akty sabotażu na razie raczej nam nie grożą, ale też zaznaczają: Rosja na pewno próbuje wywołać wrażenie, że do różnych incydentów może dojść. Wywołanie takiego wrażenia w naszym regionie przynosi podwójną korzyść – rośnie niepokój mieszkańców, spadają też dochody.
Nikt nikogo nie złapał za rękę w pasie przygranicznym, a jednak zaniepokojenie ludności jest narastające. Zbliża się sezon turystyczny, więc odstraszenie turystów od Warmii i Mazur też jest elementem oddziaływania na stan gospodarczy Polski
– powiedział Tadeusz Baryła, ekspert do spraw wschodnich z Towarzystwa Naukowego imienia Wojciecha Kętrzyńskiego w Olsztynie.
Eksperci podkreślają, że nie należy panikować, ale na pewno należy zwracać uwagę, co dzieje się wokół nas. Jeśli widzimy na przykład osoby fotografujące obiekty wojskowe, warto na wszelki wypadek zadzwonić na policję i poinformować o tym fakcie.
Posłuchaj wypowiedzi
Autor: A. Piedziewicz
Redakcja: A. Niebojewska
PRZECZYTAJ TAKŻE
- Turyści na pasie drogi granicznej. Ciekawość wygrywa z mandatami
- Premier o bezpieczeństwie: wojewodowie muszą być przygotowani na sytuacje kryzysowe
- Katarzyna Przybysz o polsko-rosyjskiej granicy na Zalewie Wiślanym
- Samorządy z Warmii i Mazur ofiarami ataków hakerów. "Czujemy się elementem cyberwojny"